Wpis

piątek, 09 maja 2014

Skończcie z kultem pracy na etat

Od lat wiadomo, że wśród naszych rodziców praca na umowę jest postrzegana jako stabilna i pewna. Nasi rodzice całe życie pracowali w tym samym miejscu. Gdy mówię moim rodzicom, że zarobiłem robiąc to czy tamto, to zdają się mówić fajnie, ale znajdź sobie normalną pracę (a już najlepiej to dużej międzynarodowej firmie).

Zaobserwowałem niedawno w dosyć niepokojące mnie zjawisko - gdy małżonka idzie do pracy - wtedy ja zajmuję się mieszkaniem. Jak moja druga połowa wraca po nocy to idzie spać i znów to ja zajmuję się dzieckiem. Nasza mała jest już tak rozbrykana, że trzeba ciągle mieć ją na oku, więc w tym czasie nie mogę pracować. Poza głupimi zajęciami, nie wymagającymi większej uwagi, nie jestem w stanie nic zrobić. Sprowadza się to do tego, że nie mam kiedy zajmować się swoimi obowiązkami. A moja dziewczyna wymyśliła jeszcze, że poszuka sobie drugiego etatu, no bo przecież nasza kondycja materialna jest niewystarczająca.

Staram się ją przekonać, żebyśmy zatrudnili opiekunkę do dziecka, żebym i ja mógł mieć więcej czasu na pracę. Swoją drogą to komiczne - gdybym znalazł pracę na etat, to zaraz by  szukała niańki. Ale jeśli teraz mogę zarabiać na różne sposoby, ale nie mam etatu, to opiekunka jest niepotrzebna. Irytuje mnie kult pracy na etacie w naszej kulturze.

Co to za różnica między sytuacjami, gdy budzę się rano i jadę kilka godzin aby pracować  w biurze czy jeśli wstaję rano i siedzę przed laptopem w domu?

Doskonale wiem, że w naszym kraju są szanse samodzielnego zdobywania pieniędzy, bez wymogu wynajmowania swojego czasu innym. Czasem zdarza się, że w ciągu kilku dni wypracuję więcej, niż miesięczna pensja mojej żony. Nie widzę w tym nic złego, że mi to zajmuje znacznie mniej czasu? Mimo to by to osiągnąć, należy poświęcić dużo wysiłku i zaangażowania.

Znacznej części ludzi nie chce się zasuwać, dlatego wybierają zatrudnienie na etacie, umowa o pracę zapewnia im stabilność oraz bonusy (np. ubezpieczenie medyczne). Ale nic ponad to.

Jestem ogromnym wrogiem pracy na etacie. Kiedy oglądam ogłoszenia o pracę, to prawie zawsze dochodzę do tego samego wniosku - że nie ma sensu wykonywać tego dla kogoś, bo gdybym to zrobił samodzielnie, to zyskałbym znacznie więcej.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
locus24
Czas publikacji:
piątek, 09 maja 2014 11:56

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kontakt.krainafinansow napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/09 17:01:29:

    No cóż...skąd ja to znam..."wstawiłeś i powiesiłeś pranie, zrobiłeś zakupy, wyjąłeś ze zmywarki? No jak to nie? przecież cały dzień byłeś w domu...?" Tak, byłem w domu...tylko że jeśli to co MUSZĘ w tym momencie zrobić "na wczoraj", decyduje o tym czy na przykład zarobie kilka tys. mniej lub więcej to nie zajmuje się głupotami (bo porównując do moich zadań tak to trzeba nazwać) związanymi z ogarnięciem domu. Niestety niektórym trudno jest zrozumieć że czas przedsiębiorców często jest cenniejszy niż osób pracujących na etacie bo wlicza się też w niego np. czas osób zatrudnionych...pozdrawiam, Marcin Kowalski, www.krainafinansow.pl

  • burglin2 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/16 15:47:41:

    Bardzo dobry wpis, od kilku lat pracuję jako freelancer i nigdy nie miałem potrzeby pracy dla kogoś. Plusem jest dodatkowe doświadczenie typu: zarządzanie czasem, projektem, czasem ludźmi jak się kogoś wynajmuje no i prowadzenie firmy.
    Dla mnie same plusy.

  • Gość kenny napisał(a) z *.dynamic.gprs.plus.pl komentarz datowany na 2015/07/30 15:38:47:

    Fajny wpis, aczkolwiek brakuje dosadnej informacji o większych kosztach przy wykonywaniu pracy nie dedykowanej np. opiekunka zarabia 10 PLN/h ty wykonujesz pracę opiekunki przy czym gdybyś wykonywał (swoją) dedykowaną pracę zarobiłbyś 20 PLN/h, stać by cię było na 2 opiekunki to trochę mentalność jestem Polakiem wszystko robię sam -> zamiast dać mechanikowi 100 zł stracę 300 zł nie pracując i samemu naprawiając swoje auto ...

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

stat4u

Opcje Bloxa